MEDIUM MUNDI



MEDIUM MUNDI
menu
biblioteka MM


nasze centrum swiata
Posłuchaj fragmentu "Traktatu o historii religii" Mircei Eliadego


polecamy
Dotykając
    Po raz pierwszy spotkaliśmy się w dniach 4 i 5 października 1995 r. w niewielkiej sali na piętrze Miejskiego Domu Kultury "Batory", bo salę widowiskową wówczas remontowano. Ta pionierska sesja poświęcona była naszej dzielnicy, a zatytułowaliśmy ją Z dziejów tradycji, historii i kultury Wielkich Hajduk. Stała się naszą ogromną radością. Już wtedy wiedzieliśmy, że rok później także będziemy chcieli się spotkać. I tak się zaczęło. Od tamtego czasu każdego roku z jednym wyjątkiem (2002) spotykamy się regularnie. I regularnie rok później wydajemy książki (ostatnimi laty znacznie poszerzone w stosunku do treści wygłoszonych podczas sesji). Przez tych kilkanaście lat z każdym kolejnym spotkaniem staraliśmy się iść dalej, odkrywać nowe miejsca, a także bardziej zagłębiać się w zdumiewające tajemnice naszego życia, zdobywając jednocześnie cenne doświadczenie i ucząc się zawsze czegoś nowego. Przełomową była sesja Śląsk - miejsce spotkania z roku 2004, kiedy to narodził się cykl Medium Mundi i kiedy ściśle zacząłem współpracować z Krzysztofem Maliszewskim, który wtedy właśnie stał się współtwórcą całej naszej idei. Nie przestając myśleć o świecie naszym najmniejszym, zapragnęliśmy od tamtego momentu obejmować coraz szersze kręgi doświadczeń, zajmując się nowymi tematami i zapraszając specjalistów reprezentujących różne dziedziny wiedzy… Uznaliśmy wówczas, że o sobie i najbliższych nam przestrzeniach mówimy nie tylko wtedy, kiedy mamy na myśli miejscową hutę czy parafialny kościół, ale także wtedy, kiedy mówimy o naszych pragnieniach, bliskich nam wartościach i ludziach, naszych odczuciach i sposobie postrzegania świata. I tak oto odkryliśmy nową przestrzeń naszych zainteresowań, a właściwie na nowo ją zdefiniowaliśmy, bo przecież nadal jest nią nasze życie, są Ci, których spotykamy, no i ostatecznie my sami… Tak więc sprawy najważniejsze są zawsze główną treścią naszych spotkań. Wciąż rozbudowywaliśmy także książki naszego cyklu. Tom pierwszy Śląsk - miejsce spotkania obejmował stron 112, a wydany w tym roku czwarty Miasto i czas ma ich 240 (nie licząc barwnych wkładek)

    Pragniemy budować, a jak pisał nasz patron Mircea Eliade: "Budowa każdego miasta, każdego nowego domu to ponowne naśladowanie i - w pewnym sensie - odtworzenie stworzenia świata". Ujęci takim widzeniem, uczyniliśmy słowa rumuńskiego uczonego naszym mottem. I teraz w każdym tomie (a wydaliśmy ich już cztery) staje się ono pierwszym wypowiedzianym przez nas zdaniem. Nasze tegoroczne spotkanie, o którym szczegółowiej pisze Krzysztof Maliszewski, zatytułowaliśmy W przestrzeni dotyku. Było ono prawdziwym celebrowaniem słowa i świętowaniem we wspólnocie, którą tworzyliśmy, po brzegi wypełniając salę widowiskową MDK "Batory". Nie odeszliśmy więc od tematyki regionalnej, dotyczącej nas w najwyższym stopniu; przeciwnie, dziś mówimy o sprawach najważniejszych, a przecież bliskich nam wszystkim bez względu na płeć, wiek, wykonywane profesje, zainteresowania i miejsce zamieszkania. To dlatego było ono tak wspólnototwórcze.

    Jesteśmy przekonani, że warto i nie ustajemy w wysiłkach, by nadal się spotykać, by trwać przy tym, co życiodajne, co nas dotyczy, czego winniśmy się uczyć, przechodząc przez życie z przekonaniem o bogactwie, które dziedziczymy i które nas otacza. Wszystkim uczestnikom naszego spotkania (także wernisażu fotografii oraz koncertu prof. T. Sławka, B. Mizerskiego i J. Kściuczyk-Jędrusik) wyrażam najserdeczniejszą wdzięczność. Dziękuje tym, którzy wsparli nas swoją życzliwością i pracą, i którzy pomogli nam wszystko zorganizować, a także zadbali, że było tak piękne.

    Dziękuję Maćkowi Niesłonemu za najpiękniejsze zdjęcia, na których pokazał nam świat takim, jakim jest, a nie jakim go widzimy, zbyt często przygnębieni, ogarnięci pesymizmem, przejęci lękiem. W ten świat trudno się wchodzi... A za możliwość owego wejścia w przestrzeń, gdzie dotyk ma moc szczególną, pragnę najszczerzej podziękować bliskim Alka - bohatera milczących zdjęć. Podziękowanie kieruję także do Pani Barbary Kopczyńskiej. Cisza obecna w jej słowach brzmiała najsilniej...

    I Panu Profesorowi Tadeuszowi Sławkowi, naszemu Mistrzowi i dobremu duchowi Medium Mundi za niekończące się inspiracje i za obecność tak twórczą i tak serdeczną. Piotrowi Naliwajce za otwartą dla wszystkich pracownię malarską i obrazy, które nie przestają inspirować, a także jego żonie Marzenie, za piękno jej kobiecej sztuki i za jej autentyzm.

    W myślach mam także nauczycieli chorzowskich (i nie tylko chorzowskich) szkół, którzy przyszli ze wspaniałą młodzieżą, nie oddając się tak powszechnej pokusie spędzania wszystkich bez potrzeby; gości z bliska i z daleka, zawsze nam życzliwych i nam ufających. Dziękuję tak licznym z daleka nieraz przybyłym studentom, którzy mimo dla siebie wakacyjnego czasu zapragnęli być tam, gdzie przywołało ich pragnienie wiedzy.

    Najniższe ukłony dla Tomasza Ignalskiego - dyrektora MDK "Batory" i jego niezrównanych współpracowników, bez których to magiczne miejsce nigdy nie zaistniałoby na mapie naszej wyobraźni. A specjalnie podziękowania pragnę złożyć bohaterowi zdjęć Macieja Niesłonego, Alkowi, który chociaż od dawna pozostaje w śpiączce, właśnie teraz tak wiele zrobił dla naszego spotkania, tak pięknie je odmienił, nadał mu tyle światła i treści, stał się jego częścią i częścią naszej wspólnoty już na zawsze…


Jacek Kurek

MEDIUM MUNDI

tyle razy odwiedzono naszą stronę

start licznika - 1 stycznia 2008r.