Nazwa stanowi odwołanie
do twórczości wybitnego rumuńskiego religioznawcy Mircei Eliadego (1907-1986).
Uczony ten przekonywał, że w społecznościach tradycyjnych - a niezależnie
od naszej aktualnej kondycji wszyscy z nich wyrastamy - ilekroć człowiek
buduje dom i zaczyna użytkować jakąś cząstkę ziemi, tylekroć naśladuje
(powtarza) boski akt stworzenia: "[...] każdy obszar zajęty w celu
zamieszkiwania lub wykorzystywania go jako >przestrzeni życiowej<
jest zrazu przemieniany z >Chaosu< w >Kosmos<; oznacza to,
że poprzez rytuał nadawana jest mu >forma<, która sprawia, iż
staje się w ten sposób rzeczywisty".
Tak oto powstaje "mój świat", Lebenswelt,
prawdziwe miejsce mojego życia. Każdy mikrokosmos, wszelki zamieszkany
obszar ma "Środek" - miejsce święte, w którym przenikają
się światy, w którym następuje załamanie zwykłej, świeckiej, homogenicznej
przestrzeni i powstaje szczelina łącząca doczesność z krainą zmarłych
i z boskimi przestworzami. W rozmaitych religiach świata "Środek"
symbolizowany jest najczęściej przez górę, drzewo albo słup, spinające
Ziemię, Niebo i Piekło (w chrześcijańskiej tradycji takie znaczenie
ma Golgota); może również Medium Mundi obrazować świątynia,
pałac albo po prostu dom. W gruncie rzeczy "Środków Świata"
może być nieskończenie wiele: "Ponieważ chodzi o przestrzeń świętą,
objawioną poprzez hierofanię lub stworzoną za pośrednictwem rytuału,
a nie o przestrzeń świecką, jednolitą i geometryczną, wielość >Środków
Ziemi< w obrębie danego obszaru zamieszkania nie stanowi żadnej
przeszkody. Stoimy wobec geografii sakralnej i mitologicznej, jedynie
naprawdę rzeczywistej, a nie geografIi świeckiej, >obiektywnej<,
w pewnym sensie abstrakcyjnej i mało istotnej, będącej teoretyczną
kombinacją jakiejś przestrzeni i jakiegoś świata, w którym się nie
mieszka, więcej nawet - którego się nie zna" . Mój dom, mój kościół,
moje miasto (wieś), moja ojczyzna - to Medium Mundi. Na świat
spoglądamy w sposób "od-środkowy". Miejsce, w którym człowiek
zamieszkał, które oswoił i stworzył (przemienił z chaosu w kosmos),
stanowi dla niego punkt wyjścia. Staje się ono dla człowieka "Środkiem",
bo tutaj dokonuje się jego bycie, tutaj upływa jego konkretna egzystencja
- wybuchają miłości, przydarzają upadki i zranienia, rozpoczynają
podróże. Tutaj znajduje się w sercu rzeczywistości.
W zamyśle, jaki powzięliśmy, termin Medium
Mundi oznaczać ma refleksję, w której zderzają się i przenikają
różne "światy", czyli - refleksję pograniczną. Chodzi o
taki sposób myślenia o własnym miejscu ("Środku Świata"),
który nie ogranicza się do deskrypcji lokalności, lecz próbuje skonfrontować
ją z tym, co może wydawać się (często tylko na pierwszy rzut oka)
dalekie, inne, egzotyczne, "nie-własne", ale co umożliwia
de facto głębsze i pełniejsze jej pojęcie.
Medium Mundi stanowi - ożywczą, jak ufamy
- propozycję interdyscyplinarnej i multitematycznej refleksji, podejmowanej
w celu lepszego zrozumienia naszego miejsca bycia.
Zaproszenie do uczestnictwa w spotkaniach i publikacjach
przyjęli m.in.
Wojciech Bonowicz,
ks. Tadeusz
Grzywocz,
Jan Kiełbasa,
Aleksander
Nawarecki,
Tadeusz Sławek,
ks. Jerzy
Szymik.